a dziś obiecany karaluch, wczoraj wieczorem wyprodukowany..... trochę toporny, Poczwara z wprawy wyszła.....mało wyrobiony, ale biega:):):)
Jak dobrze, że mam tego bloga.....jakoś tak dobrze mi robi....więcej mi się chce....wykonywać codziennych czynności i .....szukać inspiracji. Na razie niech to będą wspomnienia z dzieciństwa.....powolutku będę zmieniać swoją dorosłość.....
wiosna mało wiosenna
za oknem listopadowy wieczór
tak, tak, gdybyśmy nie mieli listopada nie docenilibyśmy maja
a ten już tuż tuż.....
ponure jesienne wieczory najlepiej spędzać z książką:)
mniam, mniam
Poczwarka to lubi
i marzy, żeby też napisać książkę.....
kiedyś marzyła, żeby zobaczyć swoje nazwisko wydrukowane w gazecie, pod artykułem
zobaczyła - najpierw lokalny dziennik opublikował listę maturzystów z okolicznych szkół:)
a kilka lat później...
Poczwara popełniła kilka artykułów do innego dziennika lokalnego, w dziale młodych piór:)
pamiętam to uczucie, gdy biegłam do kiosku....kupiłam jeden egzemplarz, zajrzałam do środka.....JEST!!! kupiłam jeszcze kilka......leżą gdzieś w szufladzie.....
Jak się przyzwyczaiłam do tego wydrukowanego własnego nazwiska (dużo tego nie było, kilka większych artykułów) postanowiłam kiedyś zobaczyć swoje nazwisko na okładce książki.....ech.....
w sumie zobaczyłam:) książka stoi na półce i się kurzy, dostałam za nią tytuł magistra pewnej uczelni....
przebąkiwania o doktoracie (nie tylko moje)....jakoś tak same umarły....
miałam szansę na niewielką współpracę przy pewnej publikacji naukowej....
zaczęłam....i mi nie szło.....
nie zadzwoniłam do pani doktor, która mnie trzymała na duchu.....wstyd mi teraz....to już tyle lat....
no, to wyznałam jeszcze jeden poczwarny grzech.....
Nie czytałam jeszcze tej książki, ale w wolnym czasie np. podczas wakacji obiecuje, że przeczytam. Lubie czytać, więc na pewno mi się spodoba. Chciałabym wierzeć, że masz racje, jeżeli chodzi o ciągłe zmiany w radości. Coś w tym jest.
Dziękuje za przemiły wpis, czekam na kolejną notke na Twoim blogu i pozdrawiam gorąco :)
autor zakaska1990
blog: zakaska.bloog.pl/
O przepraszam dla jaj mam przeogromny szacunek,nawet wyjatkowy.Czy na pewno chciałabyś wiedzieć co nastąpiło dalej po podaniu mi adidasów przez mojego malutkiego 2m.synka?macham i czekam na konkretnie szalone jaja.
autor dorczar1
ja tam nigdy talentu nie miałam, ale nie wadzi próbować... chociaż te moje tworzywa są niezjadliwe dla nikogo, tym bardziej dla mej własnej osoby... może kiedyś...
autor Dafne
mam parę publikacji w gazetach - takich zawodowych- i wcale nie mam satysfakcji. a co do bloga - to mnie też pomaga. taka forma psychoterapii. skoro psychoterapetów u nas jak na lekarstwo, a blog w zasięgu ręki, czemu więc nie skorzystać?
autor mala
blog: jestemsilna.bloog.pl
Ale hobby...
autor Kamila
poczwarko-donoszę że karaluch poczwarny utkwił mi w umyśle,ponieważ przypomina mi on wspaniałe chwile jakie spędzam.I to nie tylko moje odczucia.Przypominam o szalonych jajach z zachowaniem szacunku do jaj,a szaleństwo to Twój problem.macham
autor dorczar1
blog: dirc.bloog.pl
pozdrawiam:)
autor Rodzyn
zupełnie bezwiednie kliknęłam na POCZWARA...tak trochę myśląc o sobie...no i chyba się nie pomyliłam... już to pierwsze spotkanie utwierdza mnie w przekonaniu jacy ludzie są podobni w marzeniach, nadziei, cierpieniu...jak chowają w na dnie serca "wstydliwe"(...nie)
uczucia...Wrócę, żeby poznać Cię "od początku"pozdrawiam na wskroś słonecznie ..bo słońce wschodzi tam, gdzie my ;))
autor azjatka
blog: sercempatrz.bloog.pl
grzech zaniedbania,powiedzieliby niektórzy...może to nie był Twój czas:/ mam wrażenie,że teraz żyję non stop w nie-swoim czasie:/
autor madzialena
Bywam
autor gl46
blog: facet40
poczwarno-koszmarny nawet-rzec by można....w sumie chyba na doktorat nigdy nie jest za późno.... o ile jeszcze masz chęci a nie tylko wyrzuty sumienia ;-)
autor czyjas-zona
Znalazłam Twój adres u Madzi ze Stanów. Podoba mi się tu. A dzisiejsza notka... to jakby o mnie samej była :) Pozdrawiam - Ania
autor anek273
blog: anek73.bloog.pl/
To ma być grzech! Za to nalezy Ci się aureolka!! Odstąpię Ci swoją... za tydzień. Zobowiązuję Poczwarkę do nie rezygnowania z marzeń, tonu pełnego energii i wiary w siebie A poczwarzastego żeby to dopilnował!!!
autor Werka
blog: www.blogowanko.bloog.pl
witam -mam ochotę napisać coś inteligentnego i wzniosłego,a tu same głupawki mi do głowy przychodzą.macham
autor dorczar1
blog: dirc.bloog.pl
Ponownie zawitałam na twa poczwaną strone....i miło, hehe.
Cóz zastanawia mnie czemu niemogłaś odgadnąć kierunku moich studiów, ale wiedz, że nie lubie tego czego się ucze. Marzyła mi się polonistyka, ale zonk(to chyba przez literówki:))
Eh...wpadaj do mnie często Poczwaro Kochana.
P S Karaluch noo spoko, jak na taką przerwe w produkcji to wygląda super.
autor jkepczynska
blog: notea.blog.pl
wspaniała poczwarko, na tyle schodków weszłaś to i wyżej wejdziesz.Ja osobiście raz wchodziłam a raz stałam na tym jednym przeklętym schodku.Pewnego dnia zdziwisz się że po nich wbiegasz.
A co do mieszkanka w drogim miescie-my takowe nabyliśmy dopiero po kilkunastu latach.Ale to były trochę inne czasy.Nie umiem ich co prawda określić-dobre czy złe,ale inne.Parę lat temu sprzedaliśmy mieszkaniei wyemigrowaliśmy z wielkiego drogiego miasta,na małą prawie wieś.A o wściekłych jajach z beszczelnością kaligraficzną przypomnę.macham
autor dorczar1
blog: dirc.bloog.pl
Może warto jednak kiedyś się z nią skontakować. Myśle, że życzyłaby sobie, abys do niej zadzwoniła.
Dziękuje za mądre słowa jakie zostawiłaś na moim blogu.
Pozdrawiam 
autor zakaska1990
blog: zakaska.bloog.pl/
a ja jako dziecko nigdy takich karaluchów nie robiłam :) nawet nie znałam czegoś takiego :P
autor allia
blog: www.allia.pl
Ja na temat jadła.Otóż ogórki kiszę sama i później zima towarzystwo walke stacza.Do wiosny brakuje
autor ula
blog: dawnodawnotemu.bloog.pl
Widocznie twój organizm nie potrzebował tego i dlatego za każdym razem interweniował.
Wiesz, nie znałam takiej zabawki, jak ten karaluch.
autor pogoda
Licznik odwiedzin: 203 994 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Zobowiązanie dla mnie, że będę intensywnie szukać aż znajdę – coś więcej niż tylko nową pracę, czy nowe zajęcie....

POCZWARKA - to kolejne stadium rozwoju motyla. Z pozoru można uznać ją za martwy organizm, tymczasem we wnętrzu formuje się dorosły motyl. Gąsienice motyli dziennych przed przepoczwarzeniem najczęściej opuszczają roślinę żywicielkę i wyszukują odpowiednie miejsce....Powstaje dorosły owad – imago. (WIKIPEDIA) Szukam swojego miejsca.... w życiu....Chcę rozwinąć skrzydła!